Wedkarstwo, zanety, przynety Wedkarstwo, zanety, przynety Wedkarstwo, zanety, przynety Forum wędkarskie

Wędkarstwo - wszystko w jednym miejscu!


Wyprawa do ANGLII - SZCZUPAKI i OKONIE
data: 27.09.2007 | odsłon: 2575 | komentarzy:
Witam, chciałbym podzielić się z wami drodzy czytelnicy naszego portalu Podbierak.com moimi doświadczeniami wędkarskimi, które miałem zaszczyt przeżyć na angielskich stawach.

Zatem chciałbym wam opisać moje doświadczenia dotyczące połowów drapieżników na angielskich terenach. Powodem mojej wyprawy do Anglii była oczywiście pogoń za pieniążkiem i odwiedzenie mojej rodziny przede wszystkim mojego brata, który tam mieszka i pracuje w jednym z lepszych hoteli w Anglii. Z racji tego ze pracuje w bardzo „posh” hotelu tak i ja miałem możliwość odwiedzin tego magicznego miejsca. Jest to zameczek którego historia sięga XV wieku.


Dlaczego pisze wam o moim miejscu pracy? Otóż dlatego, że w około tego pięknego zabytku jest wiele ciekawych zakątków, które przemierzałem razem z moim wędziskiem.
Niedaleko hotelu (około 500m) mieści się rezerwat natury. Jest tam niewielkich rozmiarów rzeczka i 2 duże ( nie jak jezioro) stawy, na których miałem zaszczyt spełnić swoje marzenia dotyczące połowu SZCZUPAKÓW.



Przejdźmy do sedna sprawy :)
Już przed wyjazdem dowiedziałem się od mojego brata, że jego znajomi z pracy łapali tam pokaźne okazy drapieżników. Długo nie myśląc zabrałem ze sobą jedną wędkę teleskopową i nowo zakupiony kołowrotek spinningowy marki Robinson, który posiada 6 łożysk, co na prawdę się przydaje. Niestety wędka nie była wysokich lotów. Napisałem była gdyż połamała mi się na ostatnim z wypadów na szczupaka.



Co do zestawu to na kołowrotku miałem zawiniętą plecionkę marki Jaxon fluo o średnicy 0,20 co wystarczyło by wyciągnąć pokaźne okazy na brzeg.






Opisze wam niektóre z moich eskapad nad wodę.
Moją przygodę zacząłem już drugiego dnia po przyjeździe i z niedowierzaniem poszedłem z kompletem moich przynęt nad jeden ze stawów, gdzie jak mi powiedziano mogę bez problemów złowić szczupaka dużych rozmiarów. Do połowu podchodziłem nie pewnie gdyż jak wiadomo w Polsce nie jest łatwo o szczupaka czy jest to duży okaz czy mały zawsze jest to wyczyn jak na polskich akwenach zaszczyci nas branie zębacza.



Pierwsze rzuty, okazały się nie trafne, zmieniałem przynęty, i dalej próbowałem swoich sił. Po jakiś 15 minutach zaczął padać deszcz, jak to w Anglii. Już byłem zrezygnowany, ponieważ dalej prześladowało mnie doświadczenie z Polski. Zmieniłem przynętę na 5cm kopyto o kolorach: grzbiet czarny, podbrzusze pomarańczowe.





Po kilku minutach coś walnęło, w pierwszych momentach myślałem, że to jakiś zaczep. Ponieważ nie byłem jeszcze bardzo zaawansowanym spinningistą ściągałem żyłkę jak dotychczas. Po kilku sekundach okazało się, że jednak coś mam. Podniecony i zarówno lekko przerażony zwijałem go powoli ale nie dając mu za wiele pola do popisu. I po kilku dosłownie minutach jest mam go na brzegu, SZCZUPAK o wymiarach około 56 cm.



A oto zdjęcia z pierwszych połowów w Anglii.
| |



Ciąg dalszy nastąpi :) -> Następnym razem opisze jakie techniki sprawdzają się przy połowie szczupaka a takrze jakie przynęty stosowałem, opisze na własnych doświadczeniach.

dodał: Lukasz

Komentarze

..:: 18:51 28.09.2007 ::..
też byłem w Anglii ale jednak nie udało mi się połowić pozazdrościć, może następnym razem :)
dodał/a: (Gosc : gość)
Dodaj komentarz
Nick
Tresć komentarza Zamknij Tagi
Kod z obrazka: *
Polityka prywatnosci


Wedkarstwo - aukcje Swistak.pl, Atlas ryb, zyczenia, Golebie, opisy gg