Złota Rybka


Dzisiaj po raz kolejny postanowilem sie wybrac na moje ulubione lowisko - tam gdzie bylem pare dni temu (opisywalem wam moj niespodziewany polow pieknych karasi). Tym razem postanowilem sie wybrac na naszego pieknego drapieznika, czyli szczupaka. Nad woda bylem o godz 9. Gdy zmontowalem zywcowki zauwazylem juz kilka atakow szczupaka na niedalekim planie.



Po zalozeniu malej wzdrazki na kotwiczke zarzucilem pierwszy zestaw w strone roslin. Otworzylem kablak i przystapilem do montowania drugiego zestawu. W czasie rozkladania drugiej wedki uslyszalem nagle plusk, a z kolowrotka piekny dla uszow gwizd schodzacej ze szpuli zylki. Nie spodziwalem sie, ze tak szybko bede miec jakikolwiek kontakt z ryba.

Wzialem w dlon wedzisko i mocnym zamachem zacialem rybe. Pomyslalem: no nie jest to male! Odjazdy byly dosc agresywne. Nagle nad powierzchnia wody wylania sie szczupak - na oko ma 55cm. Holuje go w strone podbieraka, wyciagam go bez problemu i mierze: ma zdobycz miala  67cm. Bardzo milo, dalem mu buziaka i wypuscilem do jego podwodnego krolestwa.

Siedzac teraz przy kawie i piszac Wam ta relacje moge powiedziec, ze sezon zakonczylem tym wlasnie szczupakiem. Pozdrawiam i zapraszam do komentowania moich artykulow



match, 08-12-2009, odsłon: 597





» Wróć do poprzedniej strony